• arrogate
    DEFINITION: (verb) Seize and take control without authority and possibly with force; take as one's right or possession. SYNONYMS: take over, usurp, seize, assume. USAGE: The human and fallible should not arrogate a power with which the divine and perfect alone can be safely entrusted. Discuss […]
September 2010
M T W T F S S
« Aug    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

wolę e-booki

Wpadło mi w ręce fantastyczne czytadło. Fantastyczne gatunkowo – jakościowo raczej znośne. Ale nie w tym rzecz. Droga Cienia to pierwszy tom trylogii Brenta Weeksa o przygodach Merkuriusza. Brent Weeks jest autorem amerykańskim, The Way of Shadows to jego pierwsza powieść – a jej bohaterem jest Azoth…

hmmm…

…zgrzyt…

google

no tak. Tłumaczka polskiego wydania (na zlecenie MAGa) Małgorzata Strzelec (między innymi Kłamstwa Locke’a Lamory, Wojna Kwiatów Tada Wiliamsa i Stare Wydania Stephensona) postanowiła pobawić się w Łozińskiego.

I nic nie da, że lubię tłumaczenia i zdjęcia* pani Strzelec.

Jak dowodzi Beata Kajtanowska na Katedrze, zmiana imienia z wersji angielskiej – Azoth na (spolszczone?) – Merkuriusz była podyktowana faktem, że słowo to ma w terminologii alchemicznej swój polski odpowiednik – Merkuriusz. Niestety – typowemu polskiemu czytelnikowi fantasy Merkuriusz nie kojarzy się ani z rtęcią, ani z azotem, ani z alchemią czy magią – za to dość jednoznacznie przywodzi na myśl starożytnego Rzymianina w todze.

I mimo, że google poniżej na trzeciej pozycji podaje link (http://alhim.republika.pl/slownik.htm) do podręcznego słownika alchemika, to niestety, toga, klapki i laurowy wieniec jakoś nie chcą się odczepić od podświadomej wizualizacji głównej postaci (która w podobnych strojach na kartach książki, w ogóle nie chadza).

Ale dlaczego wolę e-booki? Ano dlatego, że dzięki prostemu zabiegowi mogę się pozbyć podświadomej charakteryzacji jaką funduje mi Strzelec.

Ctrl+H w Wordzie Merkuriusz w górnym polu wpisywania, Azoth w dolnym – klikam OK i funkcja Znajdź i zamień zmienia postać na powrót w taką, jaką chciał widzieć Brent Weeks.

I właśnie dlatego wolę  e-booki.

* GW całkiem przypadkiem bardzo trafnie diagnozuje problem. Małgorzata Strzelec tłumaczką (tłumaczem) jest wyłącznie z zawodu. Z wykształcenia psychologiem, a z zamiłowania podróżnikiem i fotografem. A szkoda.

Spread the hate (albo: Kto tłumaczy dla National Geographic)

Nieczęsto ostatnio mam czas na oglądanie/czytanie National Geographic ale 18.x w niedzielę trafiłem na ostatnie kilka minut filmu:

Pająk samuraj (Samurai Spider) (Dokument) 60 minut,

Pająki są szybkie, atakują z ukrycia i nie brakuje im woli walki. Japoński lud Kajiki wykorzystał cechy tych zwierząt w sztuce walki, zwanej walką pająków.

Oglądany z obrzydzeniem graniczącym z fascynacją program, przetykany był planszami, na których w wersji angielskiej widzowie mogli przeczytać starożytne japońskie powiedzenia. Na szczęście wersję dla widzów polskich udźwiękawia Odeon Film Studio (tekst: Justyna Janiak). Dzięki nim dowiedziałem się np. że angielskie określenie autora “Anon” to po polsku  “Anon” (może nieco grecko-brzmiące imię – wiadomo przecież, że Japonia nie była wcale tak zamknięta jak się powszechnie uważa). A “Samurai Maxim” to “Samuraj Maksym” (Maksimowicz z rodu Kufajkowiczów).

Pozostaje tylko się cieszyć, że pani Justyna nie musiała zmierzyć się z takimi wyzwaniami jak arcytrudne słowo “Anonymous” (“Myszanona” oczywiście) i “aphorism” (aforyzmiak – środek, zwykle pochodzenia naturalnego zwiększający popęd płciowy)

google wave invites available

Google Wave Invites do rozdania

Mam. Chętnie się podzielę. Wystarczy poprosić w komentarzu (ps. komentarze są moderowane ze względu na spam – więc nie pokazują się na stronie – ale docierają do mnie).

Giveaway google Wave invites

Got’em. Will give away. Just add yourself in the comments below. Comments are moderated due to spam so they won’t actually appear on the website – but will reach me.