• arrogate
    DEFINITION: (verb) Seize and take control without authority and possibly with force; take as one's right or possession. SYNONYMS: take over, usurp, seize, assume. USAGE: The human and fallible should not arrogate a power with which the divine and perfect alone can be safely entrusted. Discuss […]
September 2010
M T W T F S S
« Aug    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Check your tone, man! (or jak uprzejmie napisać, że…)

Czego ci Amerykanie nie wymyślą!

screenshot from http://tonecheck.com

ToneCheck jest dodatkiem (pluginem) do Outlooka (powstają już wersje na inne programy do obsługi poczty a nawet interfejsy webowe takie jak gmail.com), który sprawdza jakie emocje  może wzbudzić nasz mail.

Z punktu widzenia użytkownika narzędzie działa tak jak sprawdzanie pisowni tyle, że zamiast sugerować “poprawną” wersję – określa na skali od “Przyjaźni/sympatii” poprzez “rozbawienie”, “wdzięczność” po “żal”, “złość” a nawet “upokorzenie” ładunek emocjonalny każdego zdania. Użytkownik może uznać, że chce wysłać wiadomość – lub zdanie po zdaniu zmienić ją tak by ToneCheck wskazywał jedynie zamierzone przez niego emocje.

Zdania co do użyteczności są podzielone – większość recenzji, na które trafiłem nie jest przesadnie entuzjastyczna [Tone Check: Niedopowiedzenie]  ale ponieważ na razie plugin jest darmowy to warto spróbować samemu. Oczywiście narzędzie działa tylko na tekst po angielsku ale i tu pojawia się ciekawe zastosowanie – osoby uczące się języka mogą dzięki temu poeksperymentować z synonimami w ćwiczeniach typu zmień gniewny mail tak, by był uprzejmy.

kreatywniej poproszę

Ciekawie o kreatywności pisze Newsweek w artykule, którego tytuł można by przetłumaczyć jako “Zapomnij o burzy mózgów”.

Szczególnie ostatnią z listy porad powinni wziąć sobie do serca niektórzy ze znanych mi managerów. Pozbądź się Pudełka Pomysłów (TM) – proponując to autorzy zwracają uwagę na fakt, że formalizowanie kreatywności, wszelkie próby tworzenia procedur zwiększających ilość pomysłów może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.

Przypominam sobie ogłoszenie w pewnym firmowym intranecie, w którym ktoś z szefów pogratulował najlepszemu zespołowi i w tym samym zdaniu zarządził żeby podzielili się swoimi pomysłami.

Według listy – każdy po trzy.

Kreatywnie* wymienię co jeszcze proponuje w tej materii Newsweek.

  • Wykorzystaj swoje pasje.
  • Czerp z innych kultur
  • Nie oglądaj za dużo telewizji.
  • Rób przerwy (np. na inne formy kreatywności)
  • Rusz się i poćwicz.

*sugestie są wystrzałowe więc będą w bulletach, a żeby było jeszcze kreatywniej to w odwrotnej kolejności niż w Newsweeku.

W skrócie, chodzi o to, że siedzenie za biurkiem raczej nie sprzyja odkrywaniu nowych rozwiązań – umysł działa lepiej kiedy rozruszasz ciało (ale to powinno być przyjemne a nie mordercze. Tlen, adrenalina, endorfiny – nie zakwasy.  Ważne też żeby się nie znudzić. Jak nie teraz, to przyjdzie później. I nie chodzi o odkładanie na jutro. Po prostu zajmij się czymś innym.

Amerykańscy nastolatkowie oglądający 3 godziny telewizji… blah… jak dla mnie to papka informacyjno-narracyjna podana w formie filmu gdzie wszystko widać i słychać więc odbiór jest zupełnie bierny po prostu musi przytępić wyobraźnię. Książka czy audiobook angażują zupełnie inaczej. A RPG jeszcze lepiej.

Jeśli na dodatek różnisz się znacznie od ludzi wokół ciebie to cokolwiek dla ciebie będzie normalne, może być zupełnie nowe i odkrywcze dla nich. A jeszcze lepiej kiedy żyjesz na pograniczu dwóch światów i widzisz jak bardzo się różnią – oryginalność masz we krwi, a jeśli jeszcze masz do tego żyłkę…

Kto mieczem wojuje… czyli spamarketing (albo: jak wysłać mail do wielu osób na raz)

spam-wars

“zadnej zgody na zaden spam nie wyrazamy” – tak wyglądała pierwsza linia maila jaki znalazłem dziś w firmowej skrzynce.
Nie przypominam sobie, żebym spamował kogokolwiek więc z zaciekawieniem przeczytałem dalej. Otóż nadawca, oburzony tym, że ktoś (a konkretnie pani Justyna z firmy Jcleaning) przysłał mu (i wielu innym osobom) zapytanie-zgodne-z-obowiązującym-stanem-prawnym, oferuje wszystkim “poszkodowanym” 10% rabatu na swoje produkty. Przy okazji – zapomina o obowiązującym prawie i załącza pod swoim mailem kompletną listę adresów, które pani Justyna niefrasobliwie umieściła w polu Do: [większa wersja obrazka dostępna po kliknięciu]

“zadnej zgody na zaden spam nie wyrazamy” – tak wyglądała pierwsza linia maila jaki znalazłem dziś w firmowej skrzynce.

Nie przypominam sobie, żebym spamował kogokolwiek więc z zaciekawieniem przeczytałem dalej. Otóż nadawca, oburzony tym, że ktoś (a konkretnie pani Justyna z firmy Jcleaning) przysłał mu (i wielu innym osobom) zapytanie-zgodne-z-obowiązującym-stanem-prawnym, oferuje wszystkim “poszkodowanym” 10% rabatu na swoje produkty. Przy okazji – zapomina o obowiązującym prawie i załącza pod swoim mailem kompletną listę adresów, które pani Justyna niefrasobliwie umieściła w polu Do:

[większa wersja obrazka dostępna po kliknięciu]

Pani Justyno, nie trzeba od razu korzystać z korespondencji seryjnej czy personalizacji maili. Ale warto zapamiętać do czego służy BCC (albo UDW).

“Specjalistom” od spamarketingu z firmy abit.pl również polecam poprzedni link.