“zadnej zgody na zaden spam nie wyrazamy” – tak wyglądała pierwsza linia maila jaki znalazłem dziś w firmowej skrzynce.
Nie przypominam sobie, żebym spamował kogokolwiek więc z zaciekawieniem przeczytałem dalej. Otóż nadawca, oburzony tym, że ktoś (a konkretnie pani Justyna z firmy Jcleaning) przysłał mu (i wielu innym osobom) zapytanie-zgodne-z-obowiązującym-stanem-prawnym, oferuje wszystkim “poszkodowanym” 10% rabatu na swoje produkty. Przy okazji – zapomina o obowiązującym prawie i załącza pod swoim mailem kompletną listę adresów, które pani Justyna niefrasobliwie umieściła w polu Do:
[większa wersja obrazka dostępna po kliknięciu]
Pani Justyno, nie trzeba od razu korzystać z korespondencji seryjnej czy personalizacji maili. Ale warto zapamiętać do czego służy BCC (albo UDW).
“Specjalistom” od spamarketingu z firmy abit.pl również polecam poprzedni link.




